Gadżety w samochodzie


Śledząc nowinki dotyczące elektroniki samochodowej (tej widocznej), które co i rusz pojawiają się w internecie, dochodzę do wniosku, że w pogoni za gadżetami chyba tracimy z oczu coś istotnego. Mianowicie, że te wszystkie gadżety dla kierowcy powinny być, paradoksalnie, niewidoczne, wręcz niezauważalne. Tymczasem na każdym kroku spotykamy się z coraz bardziej poszerzaną funkcjonalnością, która jednak coraz bardziej absorbuje również kierowcę. Wiąże się to z bardzo prostym elementem marketingowym – łatwo sprzedać tylko to co widać. Zaś funkcje, których nie widać, są „niesprzedawalne”. I tak mnoży się  tych świecidełek, mrugadełek, bajerów i buzerów, które w rezultacie pragmatyki jazdy nie są specjalnie potrzebne, ale za to potrafią zająć uwagę kierowcy na długo… na zbyt długo. Ta myśl przyszła mi do głowy gdy przeczytałem o najnowszym gadżecie dla kierowcy – ekranie dotykowym multitouch z obsługa gestów… Czy ktoś mi wytłumaczyć może po co to kierowcy? Nie ja rozumiem, sam uwielbiam obsługiwać tablet z multitouchem, ale zazwyczaj wtedy nie prowadzę samochodu. Rozumiem szczytne cele, rozumiem chęć gadżetomanii …. tylko nie rozumiem czym będziemy zeskrobywać tych kierowców z przydrożnych drzew… może jakiś gadżet wielodotykowy w komplecie?

Autor jest właścicielem giełdy transportowej eSpedytor.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s