Dlaczego samochody są tak drogie?


Cars, Autotransport, New Car, Car Industry, Car, Park

Zastanawiam się dlaczego samochody w Europie są bardzo drogie. A skąd wiem, że są drogie, przecież pierwszy z brzegu dealer od razu Ci powie, że do każdego sprzedanego egzemplarza to już od kilku lat nieustannie dopłaca! Żarty na bok. Nasze nowe samochody są drogie! Wyszło to przy okazji porównania cen samochodów elektrycznych tych jeżdżących po Europie z tymi, które poruszają się po drogach Chin. Tak, tak to nie żart, to dobre porównanie, chiński rynek samochodów elektrycznych zdecydowanie wyprzedza rynek europejski (wstyd się przyznać ale to prawda). No więc ile kosztuje najtańszy elektryk w Europie a ile w Państwie środka? Otóż jak się szacuje najtańszy elektryk w Europie to coś koło 24 tysięcy euro (mówimy o oficjalnych cennikach) tymczasem u naszych azjatyckich partnerów jest to… 3900 euro (napiszę trzy tysiące dziewięćset! euro). Ktoś tu powie ale to inny standard, tandetne wyposażenie…. Być może. Ale kto zabroni naszym koncernom wypuścić takiego ubogiego krewnego? No cóż prawda wygląda chyba jednak inaczej. Na małe , naprawdę małe, usprawiedliwienie trzeba powiedzieć, że UE nakłada obowiązkowe wyposażenie pojazdów dość bogate (na boku zostawmy dyskusję, czy jest to sensowne wyposażenie). Nie tłumaczy to jednak cen. Aby zobaczyć jak są absurdalne ceny pojazdów wystarczy spojrzeć na ceny wyposażenia dodatkowego. Pamiętajcie mówimy o wyposażeniu , które jest produkowane w dziesiątkach a często setkach tysięcy egzemplarzy. Nie, nie wierzę w tłumaczenia, że to specjalne wykonanie powoduje drożyznę, to bajki. Popatrzcie na nawigację. Osobno kupowana, nie w koncernie samochodowym, jest często 20 krotnie tańsza. Wasza komórka potrafi więcej niż przeciętna nawigacja samochodowa i jest dużo, dużo tańsza!

Przejdźmy więc do podsumowania. Dlaczego jest drogo? Bo rynek się zamknął. Koncerny podzieliły europejski tort i specjalnie ze sobą nie konkurują. zwróćcie uwagę, że od lat podział rynku jest mniej więcej jednakowy a do tego z każdym rokiem tak naprawdę mamy coraz mniejszy wybór. Niech mi ktoś powie, że Hiszpański Volkswagen różni się diametralnie od czeskiego? Te same komponenty, te same istotne elementy konstrukcyjne i tylko nazwa inna. A tak zaczyna być w zasadzie z całym szeregiem marek Już lada moment będziemy kupować peżotocitrofiatoopla a sprzedawcy będą się upierać że różnice są zasadnicze (no tak, w citroenie nie ma litery ż)! Z pewnością wpłynie to na obniżenie cen… z pewnością!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s