Poduszka na dachu


poduszka powietrzna na dachu pojazdu
poduszka powietrzna na dachu pojazdu

Ford opatentował poduszkę dachową. Zdaniem autorów pomysłu poduszka ma chronić pasażerów pojazdu, gdy ten będzie dachował. To ciekawa koncepcja, Zwłaszcza w sytuacji gdy uświadomimy sobie, ze dachowanie wcale nie jest tak rzadkie. Z drugiej jednak strony zastanawia skuteczność tego rozwiązania. I to nie tylko ze względu  na trudności chociażby w uchwyceniu powodu , który wyzwoli, odpali ładunek pirotechniczny poduszki. Nie powinna bowiem ona być nadymana w każdej sytuacji, a jedynie w trakcie dachowania. Pytaniem, które wyzwala wątpliwości jest fakt, ze Ford dotąd nie zastosował swojego patentu w żadnym pojeździe pomimo, że do skutecznego opatentowania doszło już w zeszłym roku, czyli, że sam pomysł musi mieć już kilka lat. Stawia to pod znakiem zapytania skuteczność oferowanej przez taka poduszkę ochrony. A może tylko chciano zablokować pewien pomysł, co często się zdarza w amerykańskim systemie prawnej ochrony patentowej.

Bez względu jednak jak jest, należy przyklasnąć wszelkim pomysłom zmierzającym do poprawy  bezpieczeństwa biernego pasażerów pojazdów.

Reklamy

Samochód na kwadrans


carsharing po japońsku
carsharing po japońsku

Współdzielenie auta czyli z angielska carsharing to rodzaj wypożyczalni samochodów, które można wynajmować na krótki czas, nawet na kwadrans. Na świecie, a w szczególnie w Kalifornii jest już niezwykle popularny. Do tego stopnia, że swoje samochody oferują nie tylko firmy wypożyczające ale także zwykli właściciele samochodów. W Polsce ruszył pod koniec ubiegłego roku taki program w Warszawie. Na razie do dyspozycji mieszkańców jest około 20 samochodów. Auto można wypożyczyć za pomocą aplikacji w smartfonie. Pokonanie w ciągu godziny 20 kilometrów kosztuje trochę ponad 30 złotych.
Carsharing jest niezwykle popularny również w wielu miastach na europejskich. W tej chwili korzysta z niego już ponad 8 milionów osób, używając każdego dnia około 140 tysięcy pojazdów. Aby współdzielenie pojazdów mogło jednak stać się powszechne musi dokonać się mała rewolucja w zakresie dostępu do pojazdu. I tu właśnie widząc zapotrzebowanie włączyła się m.in Toyota. Firma ta przedstawiła urządzenie, które eliminuje potrzebę posiadania kluczyków do otwierania i zamykania drzwi oraz uruchamiania silnika. Urządzenie umożliwia posiadaczowi Aplikacji na smartfona, po podaniu uzyskanego od właściciela kodu, na sterowanie centralnym zamkiem i na uruchomienie silnika. Komunikacja pomiędzy Smart Key Box’em (nowe urządzenie Toyoty) a smartfonem, odbywa się poprzez Bluetooth, połączenie jest szyfrowane, a samego dostępu do samochodu z podanym kodem można dokonać tylko raz.
Oprócz Toyoty wprowadziły już podobne programy i inne koncerny samochodowe. Pierwszym był gigant zza oceanu General Motors. Następnie w jego ślady poszły inne firmy jak Daimler, BMW i Ford. W krótkim czasie taki program ma zamiar uruchomić Tesla.

To co zdumiewające to szybkość z jaką program carsharngowy rozprzestrzenia się na świecie. Jestem niezwykle ciekawy, czy Polacy, tak przywiązani do swoich czterech kółek, polubią carsharing tak jak obserwujemy to na zachodzie. Dodajmy, że władze wysokorozwiniętych krajów w carsharingu upatrują najlepszy sposób na zmniejszenie zatłoczenia dróg i zwiększenia dostępności miejsc parkingowych