Kryzys transportowy w Zjednoczonej(?) Europie


Transport protestuje w obronie miejsc pracy
Transport protestuje w obronie miejsc pracy

Wczorajszy protest polskich przewoźników, w którym protestujący zarzucali Niemcom  (ale i Francuzom i Włochom), że stosują neoprotekcjonizm. W zasadzie się z tym poglądem zgadzam. Jednakże uczciwość nakazuje    mi próbę spojrzenia na sprawę z punktu widzenia Krajów starej Unii. Weźmy jako przykład Włochy. Tam tygodnik L’Espresso informuje o kryzysie we włoskiej branży logistycznej spowodowanym znaczącą różnicą wynagrodzenia kierowców w poszczególnych krajach UE. Tygodnik niepokoi się, że coraz powszechniejszym zjawiskiem jest przenoszenie adresu zameldowania włoskich kierowców(? niby po co) do krajów należących do Europy Środkowej i Wschodniej zwłaszcza  Słowenii, Polski  i Rumunii, w celu uzyskania zleceń z lokalnych firm logistycznych na przewóz towarów. Dla usługobiorcy koszt wynajęcia kierowcy zatrudnionego np. w Polsce jest dużo niższy niż we Włoszech. Tygodnik z prawdziwym entuzjazmem cytuje „włoskich ekspertów”, którzy jako przykład kraju, który uporał się z problemem nierówności płac podają Niemcy, którzy wprowadzili minimalną stawkę wynagrodzenia na poziomie 8,5 euro/h również dla firm dokonujących tranzytu lub kabotażu przez terytorium kraju.

W pierwszym momencie powiem, że czytając tę informację zacząłem się zgadzać z autorem, ale później przyszło otrzeźwienie. Stop! Dość tych bzdur! Z jednej strony  rozumiem niemieckiego kierowcę, który  zarabia więcej niż Polak, bo koszty życia w Niemczech są ciągle trochę większe. Z drugiej strony NIE WIDZĘ POWODU abyśmy nie mogli wykorzystywać naszego płacowego zapóźnienia w zbożnym celu- zdobycia rynku. Skoro mamy wolny przepływ siły roboczej nic nie stoi na przeszkodzie aby Niemiec przeniósł się do Polski i zarabiał tu tyle co każdy Polak. Próba wymuszenia na nas abyśmy z płacą doszlusowali do reszty Europy może by mi się i podobała, gdybym nie rozumiał konsekwencji. A tą konsekwencją jest całkowita ruina naszej gospodarki.   W 25 lat odrobiliśmy sporo z 50letniego zapóźnienia, ale nie wszystko!

Mam jeszcze apel:

Do przyjaciół Germanów, Italczyków i Franków!

Proszę nie przesadzajcie, jeżeli uważacie, że jest nam za dobrze, Waszym kosztem, to zamieńmy się, OK?

 Autor jest właścicielem giełdy ładunków eSpedytor.pl