Jak transport odzyskuje zadłużenie?


Zaległe faktury! Ten problem,w branży transportowej sięgnął niebotycznych rozmiarów. Powodów jest doprawdy wiele, ale do istotnych zaliczyłbym przede wszystkim silną i bezwzględną konkurencję, która zmusza do realizacji zamówień bez właściwego finansowego i prawnego zabezpieczenia. Kolejnym, istotnym, problemem jest jak sądzę fakt, iż  przeciętna firma transportowa  nie jest firmą wielką. A małe, bardzo często tylko jednoosobowe firmy, działają bez jakiegokolwiek zaplecza prawno-administracyjnego. Przewożą  ładunki jedną, czy dwoma ciężarówkami, najczęściej realizując zlecenia dużych spedycji. W tej sytuacji stają się łatwym łupem nieuczciwych firm, które właściwie bezkarnie opóźniać mogą zapłatę, praktycznie w nieskończoność. Jedyną radą na to jest skuteczna i  szybka windykacja zadłużenia. Ale jak wie każdy, to raczej dość kosztowne przedsięwzięcie, co przy marżach obowiązujących w transporcie jest istotnym powodem dużej niechęci niewielkich firm do próby wykorzystania tej drogi. I tu ostatnio pojawiły się jaskółki. Otóż wiele serwisów internetowych, w tym  giełda ładunków  eSpedytor.pl,uruchomiła dodatkowe funkcjonalności w postaci giełd faktur.Chodzi  rzecz jasna o giełdy niezapłaconych faktur., na których można sprzedać każdą niezapłaconą na czas fakturę. Czy togłupi pomysł? Któż kupi fakturę, która nie ma szans na spłatę? I tu się właśnie tkwi piękno pomysłu! Gdyż wbrew pozorom są chętni i to bardzo często wielu. Przyczyna jest prosta, a najlepiej wyjaśnia to przykład: firma, która nie opłaciła za wystawioną przez Ciebie fakturę, musi również funkcjonować- sprzedaje więc swoje towary, za które, jakże inaczej, czeka na pieniądze… Ale tu niespodzianka, jej klient,całkowicie w  zgodzie z prawem, może zapłacić Twoją fakturą! Jeżeli więc odsprzedasz mu ją z niewielkim upustem albo np. rezygnując z odsetek, to kupujący ją może tym sposobem całkiem dobrze zarobić. I tak wszyscy są zadowoleni. No wszyscy, być może poza nierzetelnym dłużnikiem…, ale kto by się tym przejmował.
I tak być może transport znajdzie wreszcie realny i przede wszystkim  tani sposób na problem niespłaconych zobowiązań.

Reklamy

Dobra reputacja w transporcie wreszcie w cenie?


Obowiązujące przepisy prawa narzucają przedsiębiorcom, chcącym prowadzić firmę transportową, konieczność posiadania tzw. dobrej reputacji. O co tu chodzi? Czy tylko o kolejną fanaberię ustawodawcy? Być może nie tym razem. Według zamierzeń może  to być lekarstwem na trapiące firmy transportowe problemy z wiarygodnością partnerów w interesach. W praktyce zaś oznacza, że przedsiębiorca transportowy, który nie został skazany prawomocnym wyrokiem za przestępstwa umyślne, takie np. jak karno-skarbowe, przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, a także  mieniu, obrotowi gospodarczemu (sic!), wiarygodności dokumentów, ochronie środowiska lub warunkom pracy i płacy albo innym przepisom dotyczącym wykonywania zawodu. Ponadto nie wydano w stosunku do niego prawomocnych orzeczeń zakazujących wykonywania działalności gospodarczej w zakresie transportu drogowego. Cieszy się tzw dobrą reputacją.  Należy również dodać, że przedsiębiorca – kierowca, który samodzielnie wykonuje przewozy (jeżdżący pojazdem ciężarowym) oraz kierowcy w jego firmie nie mogą być skazani prawomocnym wyrokiem sądu za przestępstwa umyślne przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, mieniu, wiarygodności dokumentów lub środowisku (uwaga: nie dotyczy to tylko przewozów na tzw. potrzeby własne).

Sądzę, że uregulowanie to może pomóc w wyeliminowaniu z obrotu gospodarczego ewidentnie nieuczciwe firmy, zwłaszcza te zaś, które wolne ładunki, wolne pojazdy mylą z wolną amerykanką. Oczywiście jak zwykle w takich przypadkach problemem pozostaje egzekucja tego prawa. Ale sądzę, że czas też zrobi swoje. Może więc choć trochę dzięki tym przepisom, za jakiś czas, transport i spedycja staną się miejscem bardziej cywilizowanym i miejscem uczciwej konkurencji… ! Jednakże przy tej dawce optymizmu są i cienie. Przepis nie mówi nic o firmach spedycyjnych. Tzw. spedycje od dawna są uważane za największe rekiny w branży.

Transport – koniec kryzysu?


No właśnie czy rzeczywiście można odtrąbić koniec kryzysu w transporcie? Odpowiedź choć jednoznaczna nie wszystkich zadowoli.  Koniec kryzysu? Z pewnością tak. Koniec kłopotów? Z pewnością nie. Dlaczego taka odpowiedź otóż tak zawsze się dzieje, że gospodarka  jest jak olbrzymie koło zamachowe. Gdy otoczenie zaczyna odczuwać kryzys gospodarka przez pewien czas jeszcze „ciągnie”. Gdy otoczenie zaczyna ożywać gospodarka jeszcze przez pewien czas ma wolniejsze obroty. Dlatego nie czas na świętowanie, jeszcze kilka firm upadnie. Ale powiedzmy to otwarcie, tylko te, które na to zapracowały. Wszystkie inne mogą zacierać ręce. Rynek, gdzie wolne ładunki nie mogą być obsłużone przez wolne pojazdy, to czas już prawie teraźniejszy. Czas więc zakręcić się za bardziej stałymi zleceniami. Dorywcza praca, dobra na kryzys, może zając należne sobie uboczne miejsce. Warto jednak pamiętać, że okres wychodzenia z kryzysu to okres trudny. Ciesząc się z poprawy koniunktury nie zwalniajmy obrotów. Bo okres przejściowy może obfitować w chwilowe spadki koniunktury!

Ale generalnie ogłaszam, że transport, spedycja kryzys mają za sobą! Cieszmy się i pracujmy dalej!

Program partnerski eSpedytora


Serwis eSpedytor, znana od lat internetowa giełda ładunków, postanowiła rozwinąć skrzydła. Skoro najwięksi konkurenci poszli w kierunku programów partnerskich więc i my próbujemy docierać do nowych klientów tą nową metodą.  W prawdzie osobiście nie żywię ciepłych uczuć do systemów partnerskich to jednak trzeba iśc naprzód razem z konkurencją, a może tylko modą. Rozpoczęliśmy od serwisu „Najlepsze firmy transportowe eSpedytora”, będącą listą rankigową popularności firm zarejestrowanych w serwisie. A teraz rozpoczynamy z programem partnerskim. Zastanawiając się nad formą programu stwierdziliśmy, że nie możemy wzorem wielu witryn pójść drogą pełnego tworzenia stron dla partnerów, nie tędy droga. Nie jest to w końcu „do końca” uczciwe wobec klientów. Nie chcieliśmy jednak również pójść drogą przekierowań poprzez dedykowane linki, gdyż to nie jestw końcu uczciwe i wobec klientów i wobec partnerów- zabieramy im odwiedzających. Dlatego poszliśmy drogą mieszaną, nasi partnerzy mogą umieszczać na swoich stronach wsad, w postaci ramki zawierającej mechanizm dostępu do naszych zasobów , w postaci bazy klientów. Stopień integracji ze stroną jest dosyć szeroko modyfikowalny – od pojedynczej ramki właściwie pozwalającej jedynie podejrzeć zawartośc serwisu do prawie pełnego dostępu do zasobów serwisu eSpedytor zpoziomu strony partnerskiej. Partnerowi nie pozostaje wiele do zrobienia z takim wsadem, poza może pozycjonowaniem strony na właściwe słowa kluczowe, jak np transport, spedycja, ładunki. Ile można na tym zarobić? No cóż dzielimy się abonamentem opłaconym przez klienta znalezionego przez partnera. Wszystko więc zależy od ilości klientów, którzy przez Twoją stronę zarejestrują się na eSpedytorze. No i od wynegocjowanej z nami wysokości prowizji.

Transport z użyciem palet


Wiele prawdy jest w stwierdzenium, że dzisiejszy transport to palety. Trudno  znaleźć produkt, który pomiędzy linią produkcyjną, a półką sklepową nie był  składany lub transportowany przy pomocy palet.  Zaskoczeniem jednak może byc informacja, że produkcja palet przebiega wg ściśle określonych norm, a nad ich prawidłowościa czuwa Polski Narodowy Komitet, jako stowarzyszenie producentów. Niestety większośc palet to podróbki. Prawidłowe i oryginalne palety muszą być wytwarzane  zgodnie z ustalonymi normami spełniając przy tym, ostre,  narzucone walory jakościowe, wielkościowe a także wytrzymałościowe.  Jak już zauważylismy coraz częściej niestety pojawiające się na naszym rynku palety- podróbki, wyprodukowane przez pokątne i nieuprawnione (bo bez licencji) firmy. Niestety, ale krótkowzroczna oszczędność oraz chęć uzyskania nieuczciwego zysku powodują, że wytwarzany produkt jest  znacznie gorszy i  odbiega jakościowo od wyrobów z licencją. Bardzo często różnicę można  dostrzec  gołym okiem. W ramach oszczędności stosuje się cieńsze deski ( nawet 15mm zamiast koniecznych 22mm) wykorzystuje się nieatestowane gwoździe, nieokorowane  elementy  drewniane. W nieoryginalnych paletach zazwyczaj układ gwoździ jest przypadkowy, występują błędne oznaczenia, nie ma  frezów na deskach dolnych, brak proporcji i  powtarzalności. Stosowanie oryginalnych palety w dobrym stanie to nie tylko wygoda, ale przede wszystkim większe bezpieczeństwo dla pracowników i lepsza dbałość o transportowane ładunki.  Co za tym idzie zwiększa to trwałość i odporność na ich uszkodzenia,. Coraz częściej zaczynamy doceniać  posiadanie i używanie oryginalnych wyrobów, szczególnie w dobie  pojawiania  się wielkiej liczby fałszerzy i ich produktów. W takich warunkach wielu renomowanych producentów i dystrybutorów gotowych jest ponieść olbrzymie nakłady środków i sił na wtłaczanie do systemu produkcji palet sprawdzonej jakości i uszczelnianie go tak, aby palety nie znikały  bezpośrednio po ich pierwszym użyciu, ale były dostępne tak jak ładunki powrotne. Wiadomo, że chociaż  jest to proces dość kosztowny nie trzeba będzie zbyt długo czekać na widoczne i odczuwalne rezultaty.

Encyklopedia transportu


Ostatnio trafiłem na ciekawą próbę katalogowania polskiego transportu. Serwisy typu katalogi oferują już wydawałoby się pełną gamę usług i trudno tu wymyśleć coś nowego. Jednakże ta nowa próba zasługuje moim zdaniem na uwagę. Otóz w oparciu o skrypt media wiki powstaje coś na kształt encyklopedii polskiego transportu. Tak więc oczywiście będą próby chwalenia się bezpodstawnego ale, no właśnie… ale internauci na to nie powinni specjalnie przesadnie pozwolić. To właśnie siła pomysłu Wikipedii – każdy może pisać co mu się podoba, ale więcej jest przyzwoitych ludzi więc w sumie wiki to dosyć pewne źródło informacji Mam nadzieję że tak samo stanie się z serwisem notka.cba.pl. Trzymam kciuki*.

Autor zaprasza firmy transportowe ale ja myślę, że każdy zainteresowany przemieszczaniem ładunków powinien tam zajrzeć i dorzucić swoje trzy grosze.

Jest to już druga w ostatnim czasie inicjatywa w dziedzinie transportu, która biegnie trochę w bok utartych śladów czystej komercji, którą na co dzień uprawiają firmy transportowe i spedycyjne.

 

* – no i wykrakałem od maja 2013 roku serwis zaprzestał działalności….