Transport w liczbach- the winner is Poland


Zwycięzcami są Polacy
Zwycięzcami są Polacy

Właśnie, na świeżo, GUS podał statystyki transportu w 2017 roku. I można tylko westchnąć, gdyż  „statystycznie” jest rewelacyjnie. Od ubiegłego roku jesteśmy bowiem pierwszą potęgą transportu drogowego w Europie! Przegoniliśmy Niemcy, daleko w tyle zostawiliśmy Hiszpanów, Holendrzy, bardzo silni, są za nami!

Tylko się cieszyć, choć zarazem strach, ponieważ należy zauważyć, że przejmujemy rynek od innych, a tu tuż za rogiem Brexit. A na rynku brytyjskim jesteśmy potęgą! Inną kwestią jest również fakt, że tacy mocni jesteśmy tylko w przewozach międzynarodowych, jeżeli uwzględnić transport wewnętrzny krajowy to zajmujemy 4 miejsce i to od pierwszych Niemców jesteś aż o 50% słabsi! Widać to szczególnie gdy porównamy przewozy ogółem w tonach (Niemcy dwa razy więcej) a tonokilometry -w których my jesteśmy lepsi o 7%. Pamiętajmy bowiem, że puste przewozy są dość charakterystyczne dla przewozów lokalnych.   A jak to wygląda w liczbach? Otóż poniższy wykres obrazuje dziesięć krajów Unii o największym udziale w transporcie drogowym wyrażonym w tonach  (źródło:EUROSTAT):

Transport drogowy w UE wykres

Transport drogowy w UE wykresJak widać  Polska jest potęgą od kilku już lat ale w tym roku osiągnęliśmy też prymat nie tylko w ilości ładunków ale i w pracy transportowej tzn w ilości przejechanych tonokilometrów, stając się tym samym bezdyskusyjnie pierwsi:

praca transportowa w UE w 2017
praca transportowa w UE w 2017

I dopiero tu widać jakim ostrym zrywem zdobyliśmy prymat!  Na zakończenie przytoczmy jeszcze kilka optymistycznych wyników.

Polski transport rośnie – liczba przewiezionych ładunków wzrosła o ponad 13 procent, zaś pod względem pracy przewozowej (TKM) wzrost był jeszcze większy, urośliśmy o 14,8 procent.

Optymistyczne dane dotyczą całego transportu. Zacytujmy to fragment raportu GUS:

Przychody ze sprzedaży usług we wszystkich jednostkach transportu w 2017 r. były większe o 9,5% w porównaniu z 2016 r. i wyniosły 250,2 mld zł (w sektorze publicznym nastąpił wzrost o 13,1%, a w sektorze prywatnym – o 8,8%). Udział przychodów przedsiębiorstw o liczbie pracujących powyżej 49 osób w przychodach ogółem wyniósł 49,1%, a wzrost sprzedaży usług w tych jednostkach – 12,0%. Koszt własny sprzedanych usług we wszystkich jednostkach transportu w 2017 r. wyniósł 200,0 mld zł i w porównaniu z 2016 r. był większy o 6,0% (w sektorze publicznym wzrost ten wynosił 12,3%, a w sektorze prywatnym – 4,8%). W jednostkach o liczbie pracujących powyżej 49 osób zwiększył się on o 12,9% (udział tych podmiotów w kosztach ogółem wynosił 51,5%). W strukturze rodzajowej kosztów ogółem odnotowano zwiększenie udziału usług obcych (o 0,6 p. proc.) i pozostałych kosztów (o 0,1 p. proc.), przy spadku udziału energii (o 0,4 p. proc.), amortyzacji (o 0,3 p. proc.), wynagrodzeń brutto łącznie ze świadczeniami na rzecz pracowników (o 0,2 p. proc.) podatków i opłat oraz zużycia materiałów (o 0,2 p. proc.). Wynik fnansowy brutto osiągnięty przez jednostki o liczbie pracujących powyżej 49 osób w 2017 r. wyniósł 6161,6 mln zł (wobec 5001,6 mln zł w 2016 r.) i był o 23,2% większy niż przed rokiem, a wynik fnansowy netto wzrósł z 4282,6 mln zł w 2016 r. do 5019,5 mln zł w 2017 r. (o 17,2%). Wskaźnik poziomu kosztów z całokształtu działalności wyniósł 95,0% (wobec 95,4% w 2016 r.), a wskaźnik poziomu kosztów ze sprzedaży usług wzrósł z 97,0% w 2016 r. do 97,8% w 2017 r. Wskaźnik rentowności obrotu brutto zwiększył się z 4,6% do 5,0%, a wskaźnik rentowności obrotu netto – z 4,0% do 4,1%. Przeciętne zatrudnienie1 na podstawie stosunku pracy w całym sektorze transportu w 2017 r. wyniosło 591,8 tys. osób i było o 6,1% większe w porównaniu z 2016 r. (w sektorze publicznym wzrosło o 2,7%, a w sektorze prywatnym – o 7,3%).

Reklamy

Ile w Polsce jest samochodów?


żuk -popularny dostawczak
żuk -popularny dostawczak

Według CEPiK (Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców)w Polsce jest ponad 25 milionów pojazdów! Jesteśmy więc potęgą europejską z ponad 650 pojazdami na 1000 mieszkańców. Toż takie Niemcy mają ledwie 599 samochodów na 1000 mieszkańców. Nie koniec to cudów. W Polsce podobno jeździ jeszcze, uwaga, ponad milion dziewięćset tysięcy fiatów 126p. Znaczyłoby to, że co dwunasty pojazd na naszych drogach to maluch. Wśród dostawczaków zdaniem oficjalnego rejestru królują jeszcze żuki…. Problem jest dostrzegany i od dłuższego czasu trwały prace nad wdrożeniem tzw. Cepik 2.0, który ma radykalnie uwiarygodnić bazę, problemem jest jednak konieczność przejrzenia i zweryfikowania kilkudziesięciu milionów wpisów do bazy. Co nie nastąpi tak szybko.

Jednym z kluczowych problemów, na które Cepik odpowiada błędnie, jest przeciętny wiek naszych samochodów. Wg rejestru jest to ponad 17 lat! Co gołym okiem na naszych drogach widać, że nie jest prawdą. Kłopoty jednak sprawia próba ustalenia ile ten średni wiek naprawdę wynosi. Wg instytutu Samar jest to 14 lat, zaś wg, Stowarzyszenia Dystrybutorów i Producentów Części Motoryzacyjnych to 12 lat. Zamieszanie rośnie, jeżeli uwzględnimy dane Stowarzyszenia Europejskich Producentów Samochodów (ACEA), które podaje, że ponad 55 proc. aut w Polsce ma 10 lat lub więcej, podczas gdy w Niemczech ten wskaźnik wynosi 22 proc., w Irlandii – 10 proc., w Czechach – 35 proc., a w biedniejszej od nas Rumunii – 38 proc. Tym ostatnim danym bym jednak niezbyt wierzył, gdy stowarzyszenie to od dawna naciska na polskie władze, by utrudnić nabywanie używanych samochodów, więc taka statystyka jest tu istotnym elementem tych nacisków.

Jak jest naprawdę?

No cóż, tego z pewnością tak szybko się nie dowiemy, możemy zrobić tylko jedno- spojrzeć na polskie drogi, po których poruszają się nowoczesne, kilkuletnie samochody  w niezłym stanie technicznym. Zniknęły zardzewiałe przeżytki socjalizmu. Brak samochodów na żółtych rejestracjach (>25 lat). Wbrew temu co twierdzi Cepik, częściej widać Toyotę Yaris niż Syrenkę. Niestety to zamieszanie w statystyce jest na rękę różnym lobby, które mogą praktycznie dowolnie kształtując rzeczywistość statystyczną, której nie ma jak sprawdzić!

Tabor samochodowy w Polsce – stan oficjalny (wg CEPiK) i szacunkowy (wg Samar).

Park Średni wiek Liczba na 1000 mieszkańców
Dane wg CEPIK Dane po wykluczeniu pojazdów nieaktywnych Dane wg CEPIK Dane po wykluczeniu pojazdów nieaktywnych Dane wg CEPIK Dane po wykluczeniu pojazdów nieaktywnych*
Samochody osobowe 19 343 120 14 952 316 17,11 14,34 501,9 388
w tym minibusy 144 051 140 865 12,82 12,63 3,74 3,66
Samochody dostawcze o DMC do 6 t 2 634 911 1 991 223 16,73 13,11 68,4 51,7
Samochody ciężarowe o DMC pow. 6 t 792 085 586 575 18,17 14,54 20,6 15,2
w tym ciągniki siodłowe 306 664 260 989 11,89 10,42 8 6,8
Autobusy 102 415 74 146 19,71 16,24 2,7 1,9
Jednoślady 2 295 931 1 556 250 12,62 11,1 30,2 26,5
Razem 25 167 462 19 160 510 17,33 14,16 653 497,2
  • – pojazd nieaktywny to taki, który nie był ubezpieczany, rejestrowany, przerejestrowywany (dane szacunkowe)

Źródło: Samar

Kondycja transportu 2015


transGłówny Urząd Statystyczny podał ostatnio w związku z Dniem Transportu (8 sierpnia) kilka syntetycznych danych, dotyczących polskiego transportu AD2015. W tych zaledwie kilku liczb wyłania się jednak obraz nie do końca jednoznaczny, a to za sprawą spadku przewozów jaki ma miejsce już drugi rok z rzędu. Jeżeli chodzi o transport samochodowy nie jest to spadek oszałamiający , tym nie mniej  spadek jest. Spadek ten dotyczy przewozów ogółem wyrażonym w tonach. Wyniósł on licząc rok do roku 2%, więc całkiem sporo. Na szczęście dane dotyczące tonokilometrów nie potwierdzają aż tak dużego spadku. Mogłoby to bardziej świadczyć o cywilizowaniu się naszego transportu, niż o kłopotach gospodarczych. Dodatkowo należy zauważyć, że ciągle utrzymuje się tendencja wypierania tansportu kolejowego. I choć nie są tu już spektakularne zmiany, to ciągle, rok do roku, transport drogowy zyskuje ułamki procenta. Obecnie ponad  84% przewozów krajowych realizują ciężarówki, a ledwie 12% z kawałkiem to zasługa kolei.

Niestety GUS nie podał jak kształtują się w 2015 roku przewozy żeglugą śródlądową. Byłoby to ciekawe, gdyż w 2014 roku  żegluga ta odnotowała spektakularny przyrost przewozów (w tonach) o ponad 50%.

Dane pełne dotyczą roku 2014 (zdjęcie poniżej). My tylko podajmy jedną ciekawą daną. W 2014 roku Polacy posiadali aż 524 samochody na każdy tysiąc mieszkańców. Jest to ponad dwukrotny wzrost w stosunku do roku 2000.

stat