Czy wierzyć w rankingi niezawodności?


Zwycięstwo w rankingu
Zwycięstwo w rankingu

Decydując się na zakup nowego pojazdu, czy to będzie samochód osobowy, czy ciągnik siodłowy, czy samochód dostawczy, chcemy mieć jakieś racjonalne podstawy do podjęcia decyzji. Oczywiście często kierujemy się dwoma wskaźnikami: miałem taki a taki samochód i „chcę go znowu”/”nigdy więcej” (nie właściwe skreślić). Jednak często to nie wystarcza, a po za tym jest w nas chęć spróbowania czegoś nowego. Nie chcemy tylko przekonać się po raz kolejny, że nie trafiliśmy.

W taki tok rozumowania wpisują się wszelkiego typu rankingi samochodów, z których często korzystamy. Najbardziej popularnymi są oczywiście TUV, DECRA, i ADAC.  Przez zupełny przypadek wszystkie trzy są niemieckie. Przypadek? Jak wskazują doniesienia prasowe przypadku przynajmniej w jednym z prezentowanych rankingów wiele nie ma. CHodzi o wydawałoby się najbardziej obiektywny ranking ADAC – niemieckiego automobilklubu. Jego obiektywność ma się brać ze sposobu w jaki jest tworzony. Jak wiadomo ADAC  prowadzi rozbudowaną sieć pomocy drogowej. Raport jest tworzony na podstawie wezwań do uszkodzonych samochodów jakie pracownicy ADAC obsługują. Pozornie szczyt obiektywności, ponieważ mamy dostęp do danych niejako „na żywo”, w przeciwieństwie do danych TUV  i DECRY , które są tworzone na podstawie przeglądów okresowych, do których w końcu kierowcy samochody przygotowują.

 Jak się jednak okazuje nic bardziej mylnego. Wyjaśnienie dlaczego tak jest, jest proste: danym tym nie można wierzyć z dwu powodów

  • ADAC, żyje z obsługi wielkich koncernów niemieckich zapewniając im obsługę pojazdów w trakcie gwarancji;
  • ADAC dokonuje wybiórczego wyboru zdarzeń. I tak w 2013 roku z ponad czterech milionów interwencji ADAC wybrało do swojego rankingu ledwie 167 tysięcy. Nie ujawniono na jakiej zasadzie dokonano tego wyboru.

Dla mniej wprawnych w statystyce powiem tylko, że gdybym miał taką pulę danych (4 mln interwencji) i miał wybrać 160 tysięcy, to byłbym w stanie udowodnić nawet, że maluch jest najbardziej niezawodnym pojazdem w historii motoryzacji, a STAR najlepszą ciężarówką (to akurat prawda).

Cóż więc pozostaje? No cóż, wiara. Wiara, że nasz zdrowy rozsądek pozwoli jednak dobrze wybrać nasz następny pojazd. Czego Wam i sobie życzę.

Autor jest właścicielem giełdy ładunków eSpedytor.pl

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s